Witamy na forum %s

Forum o lekach, zaburzeniach psychicznych, depresji, myślach samobójczych.

Zaloguj się Zarejestruj się

Pustka w moim sercu, odrzuciła mnie moja księżniczka

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Pustka w moim sercu, odrzuciła mnie moja księżniczka

Re: Pustka w moim sercu, odrzuciła mnie moja księżniczka

autor: Agnieszka » 08 maja 2018, 09:22

Źle postąpiła. Mogła wcale nie zawierać z tobą znajomości jeżeli tak traktuje innych. Jak widzisz pokazanie słabośći potrafi zniszczyć całą relacje ale Ona też już na początku dała ci jasno znać że nic do ciebie nie czuje. Spróbuj o niej zapomnieć, szybko poznasz kogoś innego i się na nowo zakochasz. Uczucie do niej stopniowo wygaśnie. Głowa do góry :!: ;)

Pustka w moim sercu, odrzuciła mnie moja księżniczka

autor: Zraniona » 07 sty 2018, 22:38

Zakochałam się. W najcudowniejszej kobiecie, jaką mogłabym sobie wyobrazić. Zaczęłyśmy się do siebie zbliżać. Rozmawiałyśmy całymi nocami o intymnych emocjach, płakałyśmy przy sobie i pocieszałyśmy się nawzajem, przytulała mnie, bawiła się moimi włosami, całowała w rękę. Powiedziałam jej, co czuję. Odrzuciła mnie, ale chciała, by między nami nic się nie zmieniało. Mówiła, że między nami rodzi się taka siostrzana więź. Zgodziłam się, bo ją kocham i potrzebuję jej w swoim życiu. Wszystko było dobrze miesiąc. Aż nastał taki moment, że w jej życiu zaczęło się układać, w tym samym czasie ja okazałam swoją słabość, niepewną samoocenę, trochę się rozkleiłam. I wygląda to tak, jakby przez to uznała mnie za frajera, którego nie potrzebuje. Bo nie widzę innego wyjaśnienia. Zaczęła mnie olewać, z dnia na dzień. Ta niechęć, politowanie, całkowite ignorowanie. Na początku jeszcze jakieś wymówki, udawanie, ale teraz? Nie mogę tego znieść. Że nie ma jej w moim życiu. Tak ją kocham, mimo że mnie skrzywdziła. Nie mogę przestać myśleć o niej i o tym, jak dobrze było nam razem, w naszej relacji, przyjacielskiej. Nie rozumiem, czemu mnie porzuciła jak śmiecia. Myślałam, że zapomnę, ale ciągle przez to cierpię. Osłabłam od tego czasu. Życie wydaje mi się puste. A już tyle od tego minęło. Ciągle mam nadzieję, że wróci. I nie mogę przestać cierpieć. Nawet jak o niej nie myślę, zaczyna mi się śnić.

Na górę