Nadroskliwi i religijni rodzice traktują 21 latkę jak dziewczynke

Monia94

Nadroskliwi i religijni rodzice traktują 21 latkę jak dziewczynke

Nieprzeczytany post autor: Monia94 »

Ok, opowiem Wam o problemie mojej najlepszej przyjaciółki, bo sama nie wiem co z nim zrobić- może wy coś wymyślicie. Dziewczyna ma 21 lat (jest więc pełnoletnia) i jest bardzo szczera (nie umie kłamać) oraz bardzo wierząca. Taką też ma rodzinę. Od kilku lat uprawia seks ze swoim chłopakiem (kiedyś z byłym, teraz z aktualnym). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ona uważa, że jest totalną grzesznicą, że się puszcza (w żadnym razie- ma swojego chłopaka już długo, robią to tylko ze sobą), jednak to silniejsze od niej (ciągle jest pobudzona i tak sobie radzi ze stresem- zresztą skutecznie).

Na czym polega problem? Ona boi się, że jej bardzo wierzący rodzice się o tym dowiedzą. Raz mówi mi, że to właściwie jej życie, a raz chodzi zestresowana, że jej rodzice są wydziedziczą, że się załamią, a wtedy ona się zabije.

Wydaje mi się, że jej rodzice nie będą aż tak tego przeżywać (jak ona). Ona chyba czuje potrzebę powiedzenia im o tym... ale jednocześnie się boi.

To trwa już od kilku lat. Dziewczyna jest już dorosła i dla mnie te problemy są dość absurdalne, ale jej rodzice traktują ją jak słodką dziewczynkę- dziecko.

Poradziłam jej stopniowe stawianie granic, żeby pokazać im jej potrzebę autonomii, ale ona nie potrafi im się choć troszkę zbuntować. O wszystko musi ich pytać (pyta się, czy może nocować u chłopaka...).

Jakieś pomysły co powinna zrobić? Ktoś miał podobne problemy?